Krwawnik, szałwia, piwonie i spółka. Czyli bliny na długie lata.
Byliny to bardzo liczna i bogata grupa, zaspokoją nawet najbardziej wybredne i wyszukane gusta ogrodnika. Dzięki temu bogactwu można dobrać byliny na każde stanowisko, od suchego sadząc np. liatrę czy mikołajki do podmokłego, w którym doskonale czują się języczki czy trzykrotka. Wszyscy znamy krwawnik jako biało kwitnący wszędobylski chwast, ale dziś są odmiany czerwone, różowe, ciemno różowe i stał się bardzo modną i cenioną byliną, ponieważ nie wymaga wiele, rożnie praktycznie wszędzie, nawet nie jest zalecane nawożenie, bo wtedy ma mało kwiatów. Nie mniej popularna jest szałwia omszona, kwitnąca praktycznie całe lato, kwitnie w fiolecie, różu i niebiesko. Majowo-czerwcowa arystokracja to oczywiście piwonie – jedne z najpiękniejszych ogrodowych bylin, wyjątkowej urody kwiaty, najbardziej poszukiwane te żółte i łososiowe. Nie można pominąć serduszki okazałej, których ozdobą są kwiaty w kształcie serca w kolorze różowym, różowopurpurowym lub białym. Liliowce też są bardzo popularne i coraz więcej domian pełne, pajęcze, ząbkowane i gama barw od biało-kremowej do bordowo-czerwonej.
Paprocie to wyjątkowe byliny pasujące do każdego ogrodu, nie kwitną dlatego są doskonałym wypełnieniem dla kwitnących roślin, są to m. in. narecznice, wietlice i pióropuszniki. I tak można byliny wymieniać bez końca, jak wspomnę o hostach to warto o rumiankach japońskich, żurawkach, jeżówki i rudbekie to dopiero jest opowieść a gdzie jeszcze ciemierniki, parzydło, rodgersja, bergenia i bodziszki.
I już kończę ten artykuł, bo byliny to “trzytomowa książka” mogłaby wyjść. Naprawdę warto sadzić byliny, bo nie zawiodą was przy odrobinie uwagi i dobrania do stanowiska.
Powodzenia.







